Log In
Register   Help
My album reviews/commentsMy collectionMy wish list
Demiurg - Królestwo mrocznego lasu cover art
Band
Albumpreview 

Królestwo mrocznego lasu

(2007)
TypeStudio Full-length
GenresRaw Black Metal
LabelsEastside
Album rating :  -
Votes :  0
Lyrics > D > Demiurg Lyrics (13) >

Królestwo mrocznego lasu Lyrics

(5)
Submitted by level 모흐
1. Wilcze imperium (Intro) (3:27)
2. Samotność w głębinie mroku (6:32)
Przemierzam bezkresne pustkowia
Ciemności
Przez bagna, przez bory, przez
Uroczyska
Przekraczam samotnie wrota królestwa
w które wprowadzą mnie jedną ścieżką

Drzwi się otwierają, drzewa w ukłonach witają mnie swoją mroczną sylwetką
Ich diaboliczne- jak zawsze gałęzie
Ciągną mnie za sobą w głębiny mroku

Ból- kocham to uczucie
Ono miarkuje moją nienawiść
Miłość czy lęk- są dla mnie obce
Lecz to czego pragnę jedno ma imię
Szlachetne wszakże imię -
Samotność...

Podążam do przodu, nie patrzę w tył
Na odwrót i tak jest już dawno za późno
Zgubiona ścieżka- wrota zamknięte
Teraz już jestem częścią królestwa

Pragnę tych lasów, odwiecznej ciemności
I tylko ogień rozpalam by świecił
Na cześć pogańskich wartości i pradziejów
Aby przywołać twarz diaboliczną...
Róg niech zadmie!
Niech wszyscy widzą moją potęgę
Śmierć ludziom niosę
Sam jestem wilkiem
Samotnym wilkiem w głębi mroku...
W ciemności!
Przybądź- weź mnie !!!
3. Ostatni zmierzch (5:50)
Ciemność uchyla ukryty wymiar
Dotykam kosmiczny pył
Czytam w umysłach bogów
Wierzę w mądrość Lucyfera
Jego potęga prowadzi ku sile
Ujawnia głębie mroków umysłu
Otwiera bramy duszy
A jego światło
Pozostanie nieśmiertelne zmierzchy
Gdy słońce na zawsze
Odwróci się od Ziemi...
4. Sąd ostateczny (7:39)
Przelana bluźnierstwem krew
Płonące wieże świątyni
Hostia zbrukana w szyderstwie
Opluty siarką krzyż
zgnębiony butem Chrystus
Wyznawcy spaleni na popiół
Świat pokryty gnijącym ścierwem
Dziwka nazareńska zgwałcona
Ścięte głowy pasterzy kłamstwa
Niech będą hymnem apokalipsy
I pomstą mrocznych wieków
5. Krzyk przenaczenia (8:01)
Niosę wam pieśń, ostatnią pieśń
Jaką słyszycie w swym marnym żywocie
To wasza wyrocznia, co na was spogląda
Oczyma śmierci, zniszczenia i wojny
Nie będzie już życia...
Nie będzie spokoju...
Piekło jest dla was darem ode mnie...

Słuchajcie słów moich, przeklęte
Bękarty!
To antychrystusa zew w moich ustach
Zionie wam w twarz bestialskim
Krzykiem
Który prowadzi na pole bitewne
Nie będzie już życia...
Nie będzie spokoju...
Cierpienie jest dla was nagrodą ode mnie...

Ogień w mej duszy głęboko płonie
Krzyk przeznaczenia rozrywa me wnętrze
Lecz ja niczego się nie ulęknę
Gdyż zło jest na wiki niezwyciężone
Nie ma już światła...
Słońce upadło...
Księżyc jest moim symbolem na niebie...

Daje wam włócznie- przebijcie nią słabość
Daje wam kamień- zgładźcie nim litość
Daje wam gwoździe- przebijcie tym miłość
Do krzyża męczeństwa
Niech ścierwo gnije po czasy wszelakie.
6. Mizantropiczna wizja mrocznej egzystencji (5:33)
Instrumental
Info / Statistics
Artists : 30,851
Albums : 109,628
Reviews : 6,961
Lyrics : 125,224
Top Rating
 Pyramaze
Contingent
 rating : 91.1  votes : 9
 Shadow Gallery
Legacy
 rating : 94.7  votes : 25
 Woods of Desolation
Torn Beyond Reason
 rating : 87.9  votes : 12