Log In
Register

Dziedzictwo gór Lyrics

Radogost - Dziedzictwo gór cover art
Band
Album

Dziedzictwo gór

(2015)
TypeAlbum (Studio full-length)
GenresFolk Metal
Album rating :  -
Votes :  0
Lyrics > R > Radogost Lyrics (32) > Dziedzictwo gór Lyrics (10)
Submitted by level 21 록스타 (2017-09-18)
1. Na dnie wielkiej góry (5:15)
Tam na dnie wielkiej góry,
w chłodnym mroku, słychać gdzieś jęk!
To zagubiony, niegdyś człowiek,
dzisiaj cień, cicho gdzieś plącze się!

Tam pośród łun, niegdyś demiurg i król,
władca chmur, kreator gwiazd!
Upadł jak bies, nagle tak,
stracił blask i przepadł!

W objęciach wielkiej góry,
pogrążył się, na wieki.
Jego Bóg dawno umarł, zostały wymarłe kurhany,
a ogień wypala rany: miłości, nadziei i wiary.

...a w ciszy, drżą oceany,
niczym żeglarz bez kursu, nuci żałobne peany...

...a w swoich ostatnich słowach,
wyklęty demiurg wydusił:

Zapomniany tam we mgle,
błagam, uwolnijcie mnie!
W kwadratowym kole błądzę,
i nie przetrwam dalszych zbłądzeń!

Strzeżmy swoich myśli,
odrzućmy współczesną pop-dezynwolturę,
niechaj twórcy kiczu pozostaną,
plastikowych umysłów zmorą.

Upiory i Zmory, czyhają w Twojej głowie,
na chwile, słabości, na moment wolności,
więc bracie, uważaj, ta ścieżka kręta jest,
a droga, wgłąb góry, to symbol dyktatury!

W objęciach wielkiej góry,
pogrążył się, na wieki.
Jego Bóg dawno umarł, zostały wymarłe kurhany,
a ogień wypala rany: miłości, nadziei i wiary.

...a cisza trwa – dalej...
2. Raróg (4:29)
Tam - gdzie strumień jaźni w mroku skrzy,
wczoraj - dzisiaj, wspólnie śni,
a jutro - wstaje nowy świt!
Tam - gdzie Wiekuistość w górze lśni,
gdzie światów brama w głębi drży,
ja - otwieram wszystkim drzwi!

...jestem duchem, jestem skałą,
zrodzony z legend i rytuałów...

Jestem duchem, jestem skałą,
mieczem prawi, krzykiem jawi!
Zrodzony z legend i rytuałów
jestem Raróg - wieczny ogień!

Me skrzydła żarem, głosy roznoszę,
w ogniu zrodzony, spiżowym lotem.
Na szczycie drzewa, w wiecznej koronie,
Swaroga duch, w mych żyłach płonie!
3. Idę wśród gwiazd (4:07)
Idę wśród gwiazd
- i snów mych trybularzem
zimne stęgłe płanety
rozżarzam w ognia kościoły.
Słowiki nucą radośnie,
by umrzeć w marzeń wiośnie
ze swą kochanką wśród kwiatów
błądzić na przełęczy światów.

Płomień wybucha, szaleje
- nad uczuć krwawym ołtarzem,
w tryumfującej pieśni
konają z harfą anioły.
Ja Cię powiodę, mój młody
witeziu na lepsze - na krwawsze gody:

Twój okręt, wśród mgieł i zawiei
w kraj zórz popłynie Medei
a tam w głębinach jej oczy
zapomnisz, że krew dziatek broczy.

Z morza wyłowim barweny tęczową śmierć Heliosa
wam oddam bogów niebiosa nie zamek martwej Gehenny.

Precz widma! Zostawcie króla na jego pustyni
sam jestem - w mroku się kłębią złe oczy Erynij

ktoś ze mną czuwa
ha, z gór się osuwa
czarny lodozwał
sumienie!
4. To płynie w twojej krwi (4:59)
Ej Ty, człeku, co zapomniany - błądzisz we mgle,
jesteś nikim, tak słaby by pamiętać!
Kim byłeś kiedyś, kim jesteś - kim będziesz,
masz szansę teraz, dotrzeć do sedna, do transfuzji!

I unieś ręce w górę,
tam ostrze w głodzie lśni.
Niech nowa myśl popłynie,
z tej starej krwi!

Pomsta - Starych Bogów!
Starych Bogów gniew!
Ich moc, kroczy razem z Tobą,
abyś mógł zwyciężyć los.

Chwała - Bohaterom!
Bohaterom cześć!
Ich duch, hardość furii,
płyną w Twojej krwi!

Pomsta, Starych Bogów, nadciąga!
Pomsta, Starych Bogów, już teraz!

Nadciąga pomsta, wszechrzeczy odwieczny kres.
Zapłonie święty ogień, a Ty poznasz swój cel.

Pomsta - Starych Bogów!
Starych Bogów gniew!
Ich moc, kroczy razem z Tobą,
abyś mógł zwyciężyć los.

Chwała - Bohaterom!
Bohaterom cześć!
Ich duch, hardość furii,
płyną w Twojej krwi!

To płynie w Twojej krwi!
5. Pożoga (4:59)
Jam jest, Twój ostatni dech.
Jam krzyk, jam zgiełk,
czarny los, zguby krwawy śpiew!

Więc walcz, ze mną, do ostatniej kropli krwi.
Więc walcz, ze mną, a może uciekniesz mi.

Spójrz w swoje dłonie, w nich ogień płonie!
Prastara siła, się odrodziła!
Gdy marność mówi, "zapłać swe długi",
bez chwili trwogi - użyj pożogi!

Mam w rękach miecz,
unoszę go w górę, pewną ręką, tak by zgładzić!
Mą największą słabość,
którą jest brak wiary, we własne ego.

Spójrz w swoje dłonie, w nich ogień płonie!
Prastara siła, się odrodziła!

Spójrz w swoje dłonie, w nich ogień płonie!
Prastara siła, się odrodziła!
Gdy marność mówi, "zapłać swe długi",
bez chwili trwogi - użyj pożogi!
6. Ponad głębiami czarnych wód (4:22)
Ponad głębiami czarnych wód
leżę w bezchwiejnym cichym śnie
i marzę - że Ty, że Ty przyjdziesz mnie
tam strącić - w swój piekielny gród.

Zejdź w zimny wilgny loch kościelny
i zabij tę, co w trumnie śni

A ja Cię wzniosę
ponad aniołów czyn niedokonany
ponad najgłębszą z gwiazd
o której mędrce marzą i szatany...

O pani konających, nasyć oczy moje.

Zejdź w zimny wilgny loch kościelny
i zabij tę, co w trumnie śni
- Mene - Mene - co w mroku lśni
- jej duszę - serce Twe
- Mene - Mene!...

A ja Cię wzniosę
ponad aniołów czyn niedokonany
ponad najgłębszą z gwiazd
o której mędrce marzą i szatany...

O pani konających, nasyć oczy moje
7. Czarne xęstwo (3:31)
8. W sercu burzy (4:11)
Drzewa szepczą - requiem burzy,
mroczny czas, koniec wieków, koniec dni!
Płomień zemsty, chłód istnienia,
ciemność łaknie, łaknie czystej krwi!

Tryumf mroku - pochód śmierci,
nieprzebyty las, w głuchej chwale lśni!
Tylko skaza, tylko ziąb,
krętą wilczą drogą, przejdzie w głąb!

Duchy wichrów, słońce nocy,
wieczna moc i siła w czerni skrzy!
Ślady przodków, w duszy płoną,
ślepią jak w dumie wschodzi nowy świt!

Tryumf w mroku, w sercu burzy,
ten dzień nadchodzi, w czerni skrzy!
Tryumf skały, pełnej chwały,
te lasy, ta ziemia - Carpathia!

Ten dzień nadchodzi, w czerni skrzy!
Te lasy, ta ziemia - Carpathia!

Tryumf w mroku, w sercu burzy,
ten dzień nadchodzi, w czerni skrzy!
Tryumf skały, pełnej chwały,
te lasy, ta ziemia - Carpathia!
9. Oto mej duszy świątynia (3:46)
Oto mej duszy świątynia
z czarnych, jak miłość, marmurów,

Oto mej duszy świątynia
z czarnych, jak miłość, marmurów,
gdziem lud spiżowych posągów
zaklął nad głębią rozpaczy.

Niech wicher morski gra,
niech strąca lwów - Poskramiaczy
w płynny wulkanów żar
w ogniowy pałac Ahurów.

Tu napowietrzny most z bolesnych krwawych stygmatów
między górami na morzu, jakoby nici pajęcze
i tu Cię będę niósł, jak chmura porwaną tęczę,
na ten najwyższy cypl - w zorzy polarnej dwóch światów.

I Tobie oddam regiony,
co w skalnych zboczach mej duszy,
jak ametysty lśnią

upiory świateł, wieczność,
której już nic nie poruszy
chyba ten Bóg - co przyszedł mię potępić
w Twoim wzroku.

Oto mej duszy świątynia
z czarnych, jak miłość, marmurów!
10. Ananke (3:38)
Gwiazdy wydały nade mną sąd:
— wieczną jest ciemność, wiecznym jest błąd.
— Ty budowniku nadgwiezdnych wież
— będziesz się tułał, jak dziki zwierz,
— zapadnie każdy pod tobą ląd
— wśród ognia zmarzniesz — stlisz się jak lont.

— wśród ognia zmarzniesz
— stlisz się jak lont.

— wieczną jest ciemność, wiecznym jest błąd.
— zapadnie każdy pod tobą ląd
— wśród ognia zmarzniesz — stlisz się jak lont.

A gwiazdom odparł królewski duch:
wam przeznaczono okrężny ruch,
mojej wolności dowodem błąd,
serce me dźwiga w głębinach ląd.
Poszumy płaczą mogilnych drzew,
lecz w barce życia płynie mój śpiew.

Ja budowniczy nadgwiezdnych miast
szydzę z rozpaczy gasnących gwiazd.

Ananke!
Ananke!

— wieczną jest ciemność, wiecznym jest błąd.
11. Słowa ze stali (4:44)
Od strony nocy, Zenitu kres,
zapada Nadir, pożera dzień.
Dla jednych wiara, dla drugich blef,
czy jesteś gotów, dziś wybrać brzeg?

Już ciemność w pełni, percepcji głód,
zaćma wygrywa, wygrywa brud!
Dla jednych szansa przepadła już,
czy widzisz płomień w głębinach mórz?

To My! - Jak ogień się pali, jak słowa ze stali,
To My! - Jak kamień się toczy, tak Ty otwórz oczy,
To My! - Jak watry płomienie, jak wichry, grad i szron,
końca ciemnoty zwiastujmy dziś ton!

Osamotniony - lgniesz do słońc,
z krzykiem zamiast snów.
Razem - naprzeciw chmur,
w mroku pierwszy promieni król!

To My! - Jak ogień się pali, jak słowa ze stali,
To My! - Jak kamień się toczy, tak Ty otwórz oczy,

To My! - Jak ogień się pali, jak słowa ze stali,
To My! - Jak kamień się toczy, tak Ty otwórz oczy,

To My! - Jak ogień się pali, jak słowa ze stali,
To My! - Jak kamień się toczy, tak Ty otwórz oczy,
To My! - Jak watry płomienie, jak wichry, grad i szron,
końca ciemnoty zwiastujmy dziś ton!

Jak ogień się pali, jak słowa ze stali, To My
12. Dziedzictwo (6:04)
13. Dalej wprost przed siebie (5:57)
14. Wild Hunt (Geralt Story) (4:00)
Info / Statistics
Artists : 34,198
Reviews : 7,807
Albums : 121,649
Lyrics : 149,236