Log In
Register

666 Full Album Lyrics

Kat & Roman Kostrzewski - 666 cover art
Band
Album

666

(2015)
TypeAlbum (Studio full-length)
GenresThrash Metal
Album rating :  –
Votes :  0
Lyrics > K > Kat & Roman Kostrzewski Lyrics (25) > 666 Lyrics (10)
Submitted by level 21 록스타 (2017-09-20)
1. Metal i piekło (2:58)
Ślepcze stój, ramię daj, oni dali tylko fałsz.
Wrzeszczą - post! Chwalą lęk, kroplą życia poją chwast.

Metal, prawda to metal i piekło.
Metal, prawda to metal czarny jak noc.

Ślepcze, noc to mój cień, świat na progu wielkich dzieł.
Jestem tu, bo już czas, byś zobaczył jeszcze raz,
jak magia sił diabelskich nóg rozdepcze kłamcy dom,
rozdepcze na proch, proch.

Metal, prawda to metal, metal, prawda to metal.

Zdepcz strach i jęk trąb,
i lęk, i lęk. I love you, satan.
Sześć, sześć, sześć.
2. Diabelski dom cz. I (5:12)
Szary deszcz zamoczył jar.
Zahuczało i runął dąb.
Psy nocnych burz dały głos.
W czerwonym blasku skał,
stary klasztor pojawił się.
U jego wrót, pokutował ktoś.

Skąd ja go znam?
... Owłosiony łeb?
Zapytam go.
- Skąd ja cię znam?
Nie odezwał się.
Chory, czy co?

Szczęknął klucz.
Otwarły się wrota zakurzone.
I widzę.
Co?
- Mnicha.
Zaprasza mnie ruchem rąk.
Ciemno, brud.
Piekielny strach zagrzmiał.
Patrzę na sufit,
krew tam.
Strzępy głów w bólach jęczą coś.

Po co ty
w taką noc
tu chciałeś wejść?

Skąd ja to znam?
Przypomina mi diabelski dom.
Skąd ja to znam?
Przypomina mi diabelski dom.
3. Morderca (3:34)
Miasto z kamienia, rzeźba z brudem,
noc ukrywa w nim nóź, maskuje twarz.
Miasto zasypia, miasto milknie.
Tylko morderca kpi, czeka
na chwilę śmierci brata.

Ludzkie spojrzenia słodkie są,
choć pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości, łez.
Poznasz je, poznasz bliżej,
kiedy osłabniesz i głowę rozbijesz o mur.

Jak cienie,
snują się za trupem i krwią,
przywykły zabijać.
Ludzkie sny jak cienie,
snują się za trupem i krwią,
trupem i krwią.
Dead line,
death, fuck you,
no, no,
death, fuck you.

Ludzkie spojrzenia słodkie są,
choć pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości, łez.
Poznasz je, poznasz bliżej,
kiedy osłabniesz i głowę rozbijesz o mur.

Jak cienie,
snują się za trupem i krwią,
Ludzkie sny jak cienie,
snują się za trupem i krwią.
Dead line,
death, fuck you,
no, no,
death, fuck you.
4. Masz mnie wampirze (4:13)
W miliardy snów zatapiam ciało.
Przeklęty chór upiorów budzi lęk.
Od roku nawiedza dom.
Miliardy kłów masz wściekła.
Zębami chcesz wyciąć na raz
stalowe mury i moc,
a przeznaczenia to moc.

Tej nocy dostałaś się,
więc masz, masz wampirze.
Masz krew.

Pogańska chuć, szał
- Przestań!
Zwierzęca myśl uparcie mówi
- Chodź!
Wiruje serce, ciało
szum świata milknie, wiem
... Zapewne biorę kurs na mars.

Tej nocy dostałaś się.
Więc masz, masz wampirze.
Masz krew.
Masz mnie, masz wampirze.
Masz krew.
5. Czas zemsty (5:56)
Z głębi ran
w blasku hord
idzie czarny król...
Abaddon.
Nad nim krąg,
siedmiu głów,
sprzęga czarci gniew
w płomień.

... I stanął smok
przed mającą rodzić niewiastą
ażeby, skoro porodzi
pożreć ją
dziecię
jego raj.

Z głębi ran
z chaszczy i nor,
zemsty nadszedł czas
i przemoc.
Śmierć za płacz. płacz za śmierć,
śmierć za diabła krew
- Przelaną.

... I porodziła tyrana
z żelaznym berłem
lecz porwał go Bóg
spod zębów wyzwoliciela.
Wzniósł Abadon stary miecz
plunął w piach
- Wojna psie!

... Ognisty diament spadł
i lud w obawie ukląkł
wraz z nim potomstwo jej.
- Zemstą płomień i bat!
Płomień i bat!

Czarna postać rozdaje śmierć.
Śmierć i płacz. Śmierć i płacz.
Czarne widmo rozpala miecz.
Śmierć i płacz. Śmierć i płacz.
Czarne widmo rozpala miecz.
Śmierć i płacz. Śmierć i płacz.
Czarne widmo kieruje miecz
w niebo.
Śmierć i płacz. Śmierć i płacz.
Zemsta piekieł dopełnia się.
6. Noce szatana (4:03)
Mój plan jest nadzwyczajny.
Mój plan głowy wzniesie ponad mur.
Mój plan zada cios nieobliczalny,
by codzienności złamać bicz.

Mój plan jest dla sfory dzieci,
dla których żyć to jeszcze nic.
Mój plan, to z życia ram wyłamać
realności dzienny kicz.

A w nocy - szatana przyjąć dłoń.
Tak, jak Faust!

Łykanie co dzień łez w tańcu.
Pragnienie wzmaga chory głód.
Za dnia, jak dziki pies w kagańcu
a w nocy jak piekielna dzicz.

Mój plan bez małp, bez klaunów,
bez tarczy, hełmu i bez lanc.
Mój plan to z życia ram wyłamać
realności dzienny kicz.

A w nocy - szatana przyjąć dłoń.
w piekielnym wirze przeżyć szał,
pędzić, pędzić
wśród ognistych ciał.
Prędzej, prędzej!

Mój plan jest dla sfory dzieci,
dla których żyć to jeszcze nic.
Mój plan - dla niesfornych dzieci,
by choć przez chwilę sobą być.

A w nocy szatana przyjąć dłoń,
w piekielnym wirze przeżyć szał,
pędzić, pędzić
wśród ognistych ciał.
Prędzej, prędzej,
bo dopadnie szary świt.
Prędzej, prędzej,
bo dopadnie zwykły dzień.
Prędzej, prędzej!
7. Diabelski dom cz. III (4:41)
Bojowy ryk nas już zjednał,
zbiorowa kąpiel, głodny seksu dom
i cichy sonet morza dusz.
Szatanie, słodko mi tak.
Po nodze stąpa szczur, goni coś.

W alarmie do piekieł pozwalam,
milordzie Achimowy, prosić o
wydajną dziewicę, która gra.

Stalowy cień jej nóg, jak noc,
owija wolno śliski, mokry tors.
Kiedy siądzie blisko mnie?
Kiedy dotknę ją?
Jad pali krew, zatrute ciało Boga dusz,
powoli jad pali krew, zatrute ciało Boga dusz.

W alarmie do piekieł pozwalam,
milordzie Achimowy, prosić o
wydajną dziewicę, która gra.

W alarmie do piekieł pozwalam,
milordzie Achimowy, prosić o
tajemne przejście do bram,
bo...
Czarny ty panie, błądzę za tobą,
bo...
Czarny ty panie, błądzę za tobą,
bo nie ma ciała, nie ma dusz.
8. Wyrocznia (5:28)
Dziedzictwo zła
przelewa się jak mroczna rzeka.
Unosi strach, unosi piekielny zew.
Tajemna moc przybliża dzień walki demona.
Zatruty dźwięk wydaje diabelski flet.

Szarańcza! Szarańcza! Szarańcza!
Wyplułem śmierć.

Za czarny tron, za jego black
i głosy cienia szepczące
- Pij za wiedźmy pijące krew.
Za czarci dzwon, złowieszczy kult,
za heavy metal,
wypijam ciecz z owoców cierpkich jak grzech.

Szyderca! Szyderca! Szyderca!
Chcieli mnie ściąć.
Wyplułem noc.

Czarownica lubi noc,
nawiedzona wie
kiedy przylatuje Czarny As.
Lucyfer, Lucyfer.
Jego karta, moja twarz.
Naszyjniki z kości mam do pasa.

Wszędzie budzę lęk, ludzie mówią
- On? To czart!
Wolno skradam się
jak wąż po ofiarę swą.
9. 666 (4:05)
Devil, szatan, szatan,
devil, szatan, szatan.

Zagładą hien, zagładą strugi lat,
modlitw na cześć w krwi skąpanych ciał.
Devil, szatan, szatan.
Myśl słowa draży łeb, twój łeb.

Szatan, szatan, z nim konać, nawet żyć,
szatan, szatan i rum.

Jam czarna śmierć, śmierć w oczach wrogich paszcz.
Poddajcie się - świat był zawsze nasz.

Szatan, szatan, z nim konać, nawet żyć,
szatan, szatan i rum.

Devil, szatan, szatan
jest panem zła.
W nim rozum tkwi i mądrość, mówię wam.
Trzy szóstki, szóstki trzy - mój i ludzi znak.

Szatan, szatan, z nim konać, nawet żyć,
szatan, szatan i rum.
10. Czarne zastępy (4:08)
Imię króla królestwa zła
brzmi ciepło szatan.
Szatan:
to znak diabelnej mocy
piekielnych ksiąg,
to jad, to jad i wąż.
To wieczny zew, zew prawdy,
to noc,
to pierwszy bunt i proch.
I proch.

Czarne zastępy dusz
kpią z marności ciał.

Kapłanie króla królestwa zła,
dziś twoja władza da rozkosz
i smak
diabelnej nocy skropionej mszą.
Ty graj.
Tu bardzo chcą.
To wieczny zew, zew prawdy,
to noc,
to pierwszy bunt i proch.
I proch.

Czarne zastępy dusz
tną więzy do ran.
Czarne zastępy dusz
kpią z marności ciał.
Czarne zastępy dusz
tną więzy swe do ran.
 
Info / Statistics
Artists : 34,229
Reviews : 7,817
Albums : 121,807
Lyrics : 149,298