Log In
Register

Bastard | Full Album Lyrics

Kat - Bastard cover art
Band
Album

Bastard

(1992)
TypeAlbum (Studio full-length)
GenresHeavy Metal, Speed Metal, Black Metal
LabelsMegaton
Album rating :  100 / 100
Votes :  1
Lyrics > K > Kat Lyrics (19) > Bastard Lyrics (9)
Submitted by level 5 Greg-Grzegorz (2017-12-29)
1. W bezkształtnej bryle uwięziony (6:31)
Zawieszony nad płomieniami świec...
Piłem swoje łzy.
Wino tego dnia smakowało gorzką, trupiosiarczą lurą.
Jak niewiele miałem...
Przejęty światłem, pojmany przez świat.
przez miłość! przez litość! przez eter mej bezmocy!
Mój byt jak mróz, ziąb, szlifowana kra,
W nim - śnieg - był mi chlebem, luna była słońcem.
Jak niewiele miałem...
Przejęty światem, pojmany przez świat!
Słowa jak lód, myśli jak lód, oczy jak lód
Kości jak lód, serce jak lód
Maaaaam!...
W bez-kształt-nej bryle uwięziony - Tyle lat!
W bez-kształt-nej bryle uwięziony - Tyle lat!

Kto mnie wplótł w kwiatostany żądz?!
Na dnie grobu cierpiącego boga
Jak niewiele miałem...
Przejęty światem, pojmany przez świat!

Czyjże tu pogrzeb?
- Szeleści wiatr.
Czyjże tu pogrzeb puka do drzwi?
Życie bez życia
- Szeleści wiatr.
Życie bez życia puka do drzwi.
W ciemnie mszy podziemnych
W całuny mrocznych myśli
Uciekam od nieboskłonów.
Mój byt jak mróz, ziąb, szlifowana kra,
W nim - śnieg - był mi chlebem, luna była słońcem.
Jak niewiele miałem...
Przejęty światem, pojmany przez świat!
W ciemnie mszy podziemnych
W całuny mrocznych myśli
Uciekam od nieboskłonów.
2. Zawieszony sznur (6:26)
Człekowstręt tryska z moich ust
-parszywy kraj.
mdląca woń martwej izby bije złem.
spluwam.
rzygam.
zdycham.

rodny skurcz.
...już wtedy miałem zgnić.
-pierwsza usłyszana baśń.
brzmiała jak pośmiertny dzwon.
ropa lała mi się z ucha.

nieczuły leżę odurzony snem.
a tam, za murem, zawieszony sznur.

węże czarnych myśli.
tańczą w nerwosplotach.
...kiedy już odejdę,
nie chcę,
aby krzyż deptał po moim sercu,
nie chcę by ktoś po mnie płakał.

nieczuły leżę odurzony snem.
a tam, za murem, zawieszony sznur.

"buntownika zawleczono na podwórze.
kat wiązał mu ręce.
więzień, patrząc na kapłana,
paplającego coś o miłości i zbawieniu,
odsunął go i wszedł na schodek, który
poderwano mu spod nóg".
3. Bastard (5:47)
Nie z krzyża jestem zdjęty-Bóg
ani czerwonej gwiazdy starzec.
kocham czerń,
kocham noc,
pluję na prawo, bo kocham wolność.

tu - na dnie życia - zżerają ziele woli mej

bić się o duszę już za późno!

Coś we mnie łka - to mój syn
- maleńki zwierz.
Nie płacz.
Z jaskini mej macicy popłynie krew,
świeża krew świata.

"Czułem powołanie w życiu swym na księdza
albo też żołnierski włożyć but.
Lecz poznałem, że mi tamten ani ten
już nie mają czego bronić".

Coś we mnie łka - to mój syn
- maleńki zwierz.
Nie płacz.
Łożysko mej macicy pompuje krew świątyń,
antychrystów, lucyferów mas.

Shemhamforash!

Ojcze nie widzę Cię
4. Ojcze samotni (5:23)
Heil lie, heil lo.
szepty larw ściekają do serc
-ołtarzy dusz.
pamiętaj!
oni śpią aby trwać.
kiedyś wrócą.

kiedy do kamiennej ściany szli pod batem...
byli winą twą i krzyżem twym.
cieniem orła na łańcuchu.

uciekajcie do swych ziem.
tutaj trąd, syf, zaraza.

Heil lie, heil lo. mój ojcze.
Heil lie, heil lo, hei la.

nie mnie tu słyszysz-słuchaj ty
lecz swojej pustyni.
nie mnie tu słyszysz-słuchaj ty
ojcze samotni.

czarne słońce.
czarny dzień.
czarna trawa.
gęsty dym błąka się w kurnej chacie.
tuż za płotem, do księżyca wyje szakal.
pamiętaj!
oni śpią aby trwać.
kiedyś wrócą.

uciekajcie do swych ziem.
tutaj trąd, syf, zaraza.

w imieniu gór, w imieniu rzek-budowlo
rozkrusz się
w imieniu łez, gniewu i żądz-budowlo
rozkrusz się
w imieniu łąk, lasów i pól-budowlo
rozkrusz się
w imieniu sług, królówi bóstw-budowlo
rozkrusz się

heil lie, heil lo, heil la.
5. N.D.C. (2:12)
Instrumental
6. Piwniczne widziadła (5:53)
Daj mi dłoń i wyjdź.
Karma twoja tam...
A tu już nie ma armii dla tytanów i bóstw ss.
Tylko duch stąpa po schodach Kur.
Tylko wiatr chłoszcze twój czarny hełm
- Trupio białym prochem.

Stał sie dzień.
A tak jakby była noc.
I krzyż nie ten - krwawi.
Żadna z mar nie była ci "sercem serc".

Tylko duch stąpa po schodach Kur.
Tylko wiatr chłoszcze twój czarny hełm
popiołem.

Do czasz lecą roje skrzydlatych hien, wabione skrzepłą krwią.
Do wież pędzą konie.
Woźnicą kruk - zwiastuje śnieg i grad.

Gromniczna wieje woń totemów, piór i rzeźb.
Jesteś dziecięciem ćmy zamkniętym w kokonie ścian.
7. W sadzie śmiertelnego piękna (6:18)
Świeciła dniom - była mu słońcem
w pomrokach życiowego snu
Tyle dała pełni
Cała moc płomienia spijały usta,
potem krew.

W sadzie śmiertelnego piękna
Jedna lampka, jeden kwiat.
Milczenie.

Jak cicho śpi
W kielichu
zastyga rubinowa ciecz
Światy jego - zgasłe
Brudny dom
Drzewa - schylone w szubieniczny łuk

W sadzie śmiertelnego piękna
Jedna lampka, jeden kwiat

Czarną karetą odjeżdża
w zapomnienie?
albo
czarną karetą wybiera się na piwo?
8. Odmieńcy (6:45)
Moja moc karmi się żarem,
Palących mnie ciał.
- zawsze byłem "czarnym kozłem".

-Chodźcie!
-Chodźcie przeklęte!
Ja, nie eunuchów żak.
Moje samcze narzędzie...
Stać - jako tron.

Czy wam nie szkoda lat na pieprzenie o złu
- Aby w ten sposób móc ukryć swą bezpłciowość?
Jakże śmieszna jest cała wasza rasa.
Jakże smutne jest obcinanie jaj.

Oto,
Nad ogniem z drew,
Szydzi spalona jej twarz,
Zawsze była czarną owcą.

Chodź ty do mnie przeklęta!
Ja, nie eunuchów żak.
Jesteś dla nich zaklęciem,
Pełna czaru, odmienna-zła.

Masz w ciele szalony wiatr - "Amoralność",
- Dar pełen burz, wodospadów, ryku rzek.
W wężowej pościeli ołtarzem jesteś mi.

Moja moc karmi się żarem,
Palących mnie ciał.
- zawsze byłem "czarnym kozłem".
9. Łza dla cieniów minionych (4:29)
Na dnie sarkofagu noc, czarna suknia.
Rozrzucam korale wspomnień...
Wtulona w włosów płaszcz, wonna rodnią swą.
Teraz okryta snem.
Na wpół lodowata dłoń, zimne Twe usta
A jeszcze niedawno ogień tlił...
Pamiętam rozkoszny wiatr, masztem gnący sztorm.
Daję Ci moją łzę.

Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam...
Serce choć popękane, chce bić...
Nie ma Cię i nie było... jest noc...
Nie ma mnie i nie było... jest dzień...

Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam...
Serce choć popękane, chce bić...
Nie ma Cię i nie było... jest noc...
Nie ma mnie i nie było... jest dzień...
Info / Statistics
Artists : 34,242
Reviews : 7,828
Albums : 121,889
Lyrics : 150,020