ID
PW
Login  Register  Help
My album reviews/comments My collection My wish list
Quo Vadis - Król cover art
Band
Albumpreview 

Król

(2002)
TypeStudio Full-length
GenresDeath Metal, Thrash Metal, Progressive Metal
LabelsConquer Records
Album rating :  -
Votes :  0
Lyrics > Q > Quo Vadis Lyrics (86) >

Król Lyrics

(13)
Submitted by level Carlos Acioli
1. Umarł król (4:50)
Gdzie jest król zapytał lud
Korona na głowie lecz głowa ścięta już
Umarł król niech żyje król
A przed swym ludem niech chroni go Bóg

Wiwat nowy król
A kat niech topór ostrzy
Wiwat nowy król
Na szubienicy sznur

Chleba nam i igrzysk też
Lud się domaga król o tym wie
Żeby lud nie nudził się
Gilotyna pije ludu krew

Wiwat nowy król
A kat niech topór ostrzy
Wiwat nowy król
Na szubienicy sznur

Nowy król wykopał grób
I masowo układa tam swój lud
Gorzkie łzy wylewa lud
Pragnie by powrócił stary król
2. Sen II (3:06)
Jak wąż wije się
Już mgła otula mnie
Już dzień ubiera habit nocy
Już nóż w ręku drży
Już czuję zapach krwi
Purpura mi zalewa oczy

Mam mroczne sny
Wtedy gdy
Na niebie księżyc pełnią lśni

Jak wąż wije się
I jabłkiem mami mnie
Zatruwa serce oraz duszę
Jak wesz dręczy mnie
Wysysa z żył mi krew
I oddech - już się duszę

Mam mroczne sny
Wtedy gdy
Na niebie księżyc pełnią lśni
3. Portret (2:43)
Opowiem Wam historię
Jak ze snu złego
Na skraju jaźni czasu
Przez Boga wyklętego
W opuszczonym domu
Żył starzec bez oczu
Miał dar - wyrywał dusze
Na płótna je przenosił

I kiedy stałem tak u drzwi wahałem się
Do farby wlewał krew i mieszał modląc się
Przeklęty dzień gdy z nim spotkałem się

Gdy portret już do ściany został ukrzyżowany
Na moim ciele rosły nie zabliźnione rany
Nocą słyszałem szepty, krwawiły moje rany
Z każdym dniem mocniej czułem się oszukany

I kiedy widzę jak on nienawidzi mnie
Z mych ran się leje krew a on uśmiecha się
Przeklęty dzień gdy z nim spotkałem się
4. Saddam (3:21)
Jak mógł niewierny lud
Jak mógł świętą ziemię deptać but
Utopię ich we własnej krwi

Jak mógł pozwolić na to Bóg
Jak mógł atakować wróg
Jestem Allacha pięścią tu

Jak mógł niewierny lud
Jak mógł świętą ziemię deptać but
Utopię ich we własnej krwi
5. Dwaj królowie (4:11)
Brunatne niebo
Nad nicością stół do gry
Stół wielką kulą jest
Pionkami właśnie my
Dwóch graczy mierzy się
Który większą władzę ma
Miliony głów już spadło
Lecz gra wciąż trwa

Dziś czarny król
Ma ruch więc jego armia rusza w bój
Dziś czarny król
Zadaje cios więc i Ty się bój
Dziś czarny król
Dowodzi armią łowców głów
Dziś czarny król
Poluje więc i Ty się bój

Już tysiąc lat się kończy
Gdy czarny król ma ruch
Zastępy jego strąci
W otchłań biały król
Już biały król szykuje
Odsiecz prosto z chmur
Już jego armia czeka
Aż do boju zagrzmi róg
6. Tysiąc lat (3:07)
Tysiące lat
Odwieczny wróg
Rozciągnąć chce swój płaszcz
Czarny
Nad niebem gwiazd
Ciemnością chce otoczyć
Błękit barw
Wicher już dmie
Noc taka bliska już
Wstań i obudź się
Niech nie omami Cię
Tysiące lat
Zachłannie niszczy
Dzieło Jego - nas
Tysiące lat
Zawładnąć nami chce
Zgubić nas
Wicher już dmie
Noc taka bliska już
Wstań i obudź się
Niech nie omami Cię
Tysiące lat
Wielki czarny cień
Rzuca niczym ptak
Tysiące lat
Pokłonów chce
Składanych ofiar z nas
7. Złoty tron (4:10)
Złoty tron
Pustką lśni
Złamane berło
Wbite w ziemie tkwi
Nie dla mnie
Nie dla mnie
Nie dla mnie klejnotów blask
Nie dla mnie
Nie dla mnie
Insygnia i chwały czas
Złota klatka
Władca w niej
Ulotna żądza
Nie ujarzmi jej
Nie dla mnie
Nie dla mnie
Nie dla mnie klejnotów blask
Nie dla mnie
Nie dla mnie
Insygnia i chwały czas
Złota mara
Jej sługą władca jest
W niewoli odda
Ostatnie tchnienie jej
ASSASSIN

Kiedy mrok gęsty jak smoły gar
Na niebo wyleje się
Nie ujrzysz nic, nie zdołasz
Na ulicy mignie cień
To

ASSASSIN

Nim minie noc
Trupio blady przyjdzie świt
Do czyichś drzwi
Zakradnie się cień
Nie zbudzą się
Mroczny da im sen
Nie zbudzą się
Szybko umknie cień
8. Dzień sądu (1:44)
Na rozstaju grzesznych dróg
Płynie wolno morze głów bez końca
Na rozstaju grzesznych dróg
Przygarbiony krzyż wskazuje...
Miasto wielkie jak ze snu
Podzielone jest na pół
Pierwsza złotem mieni się
Druga mroczna jest jak śmierć

I niech pierwszy dzień
Ostatnim będzie dniem sądu
I niech pierwszy dzień
Ostatnim będzie dniem

Droga kręta lecz do bram
Wiedzie potępionych cały orszak
Za jedną bramą złoty bruk
Za drugą bruk jest z ludzkich głów
Jednym wręczą chleb i sól
Przyodziani będą w białe szaty
Innych czeka żal i ból
Wieczna noc, przykryci zimnym piachem

KAŻDY NIESIE SAM SWÓJ KRZYŻ
9. Sodoma (4:04)
Łuna już przykrywa jaźń
Zegary naginają czas
Łuna już dogania nas
Zegary przecinają czas

Nie odwracaj się
ODWRÓĆ SIĘ
W słup soli zmienisz się
NIE NIE NIE

Łuny blask za sobą masz
Obręcze oplatają nas
Łuny blask oświetla twarz
Zegar Twój nie bije - umarł
10. Ogień (3:30)
Dwa ciała ogień scala
Dwa ciała ogień spala

Krew się w żyłach już gotuje
Dławi oddech, tchu brakuje

Dwa ciała ogień scala
Dwa ciała ogień spala

Krew pulsuje, serce wyje
Języki żaru oplatają szyję

OGIEŃ W ŻYŁACH PŁYNIE
11. Tornado (4:00)
Gdy wielki wir wiruje
Piekielnym młotem kuje
Z kamienia pył, a z życia łzy
Tornado serca ściska
I trwogą łzy wyciska
Kto oko w oko stanie z nim

NA DNO - strąci go

Gdzie spojrzy oko gada
Tam śmiertelnikom biada
Na kamieniu kamień nie ostanie się
Kto gadem tym kieruje ?
Kto go na ludzkość szczuje ?
Czy karze czy ostrzega nas ?

Gdy wielki wir wiruje
Piekielnym młotem kuje
Z kamienia pył, a z życia łzy
Cyklonu oko stare
Krew mrozi w strachu szale
Kto oko w oko stanie z nim
12. Siódmy krąg (2:47)
Za siódmy krąg, ognisty krąg
Wybieram się, ruszam w drogę swą
Nim pierwszy raz zabije dzwon
Ja będę już daleko stąd
Pierwszy dzień jak dziecka sen
Spokojny tak i cichy jest
Drugi dzień jak pierwszy sen
Niepokój w nim i smutek jest
Nie pierwszy raz
Zgubiłem się
W labiryncie snu
Lecz szukam drogi swej
Trzeci dzień, upiorny dzień
Życie tak bardzo kruche jest
Czwarty dzień, ostatni dzień
To starca jęk, śmierci sen
Daleki brzeg, głęboka toń
Za serce ściska zimna dłoń
Ze siódmy krąg, lodowy krąg
Wybieram się, ruszam w drogę swą
Za krótki dzień, za krótka noc
By zgłębić co przyniesie los
Za krótki dzień, za krótka noc
By zgłębić co przyniesie los
13. Zegary (4:29)
Powolny ruch w machnie snów
Wskazówki wolno odmierzają czas

I nigdy już
Nie zapominaj swych snów

Zegary żyją swoim życiem
Czas w smole zatopiony

I nigdy już
Nie zapominaj swych snów

Wolno, wolno płynie ...
Wolno, wolno żyje ...

I nigdy już
Nie zapominaj swych snów

O świcie zegar przyspiesza
Lecz zapamiętaj swój sen
Info / Statistics
Bands : 28,280
Albums : 101,820
Reviews : 6,567
Lyrics : 94,305
Top Rating
 Cradle of Filth
Darkly Darkly Venus Aversa
 rating : 82.4  votes : 29
 Devil Doll
Sacrilegium
 rating : 87.8  votes : 11
 Animals as Leaders
Animals as Leaders
 rating : 87.5  votes : 13